Mapa strony

Warsztaty Gotowania Kaliśnich Weków Mięsnych

Data opublikowania: 25 października 2020

Autor:
Sylwia Iwanowska
ODL:
Stowarzyszenie Samorządów Euroregionu Puszcza Białowieska
Grantobiorca:
KGW Łuczyna w Narewce

„Kaliśnie Gotowanie” to tytuł projektu, który dzięki wsparciu finansowemu uzyskanemu w ramach „Działaj Lokalnie 2020”, jest obecnie realizowany przez Koło Gospodyń Wiejskich Łuczyna na terenie gminy Narewka. Tego typu działania cieszą się u nas co raz większą popularnością, a odbiorcy – członkowie lokalnej społeczności – staja się na nie coraz bardziej otwarci. W naszej opinii, to świetny zalążek do odbudowy relacji sąsiedzkich, koleżeńskich i społecznych w mniejszych środowiskach, a także do zbliżania się pokoleń i zachowywania tradycji regionalnych.

W ramach działania polegającego na przeprowadzeniu warsztatów gotowania kaliśnich weków mięsnych przypomnieliśmy sobie, jak w dawnych czasach nasze mamy i babcie przygotowywały mięso na przechowanie. Kiedyś, gdy nie było supermarketów, gospodynie same produkowały żywność. Świeże mięso pojawiało się w gospodarstwie 2-3 razy do roku, w dużej ilości na raz, więc zaradne kobiety wekowały porcje na później. Do tego prąd czy gaz nie były jeszcze powszechnie dostępne, a jedynym sposobem na pasteryzację było umieszczanie weków na kilka godzin w piecach opalanych drewnem. I w taki dokładnie sposób przygotowałyśmy nasze weki na warsztatach.

Przygotowanie produktów, dyskusje na temat jakich użyć przypraw, jakie ilości soli (dodatkowy konserwant) są odpowiednie itp. pokazały nam, jak różnie zapamiętałyśmy przepisy i receptury od naszych mam i babć. A może w każdym domu, z pokolenia na pokolenie, przekazywano nieco inny przepis? W każdym razie było to ciekawe doświadczenie.

W ramach naszych działań projektowych przeprowadziliśmy wcześniej warsztaty pieczenia pączków ziemniaczanych na których także spotkało się najstarsze i najmłodsze pokolenie naszej gminy. Na obu spotkaniach, podczas rozmów, zapisywaliśmy słowa kaliśniej mowy, którą wiele osób wciąż używa. Postaramy się zebrać tych słów jak najwięcej. Żałujemy, że nie ma, jak dotąd, żadnego zbioru czy słowniczka, bo z biegiem czasu ubywa osób, które dobrze znają miejscową mowę. A może to właśnie nam uda się ocalić jej elementy?

W planach mamy dalsze warsztaty i już nie możemy się doczekać kolejnego spotkania.