Mapa strony

Giving Circle – Jak To Się Robi?

Data opublikowania: 16 grudnia 2019

Autor:
Artur Rajkowski
ODL:
Fundacja Pokolenia

Trzecie Giving Circle na Pomorzu

We wrześniu na Zamku w Gniewie odbyło się wyjątkowe wydarzenie – zbiórka pieniężna z wykorzystaniem mechanizmu Giving Circle. To był niezapomniany wieczór. Magia starych murów, grono filantropów i filantropek, trzy wspaniałe inicjatywy – kto nie był świadkiem Trzeciego Giving Circle na Pomorzu, powinien żałować!

Jak to się zaczęło?
Idea GC jest bardzo popularna w Stanach Zjednoczonych, gdzie cykliczne spotkania darczyńców z różnych środowisk (biznes, kultura, instytucje rządowe i ngo) służą zbieraniu środków na realizację projektów społecznych a także promują nowoczesną filantropię oraz wolontariat. Już od 2017 roku, kiedy zorganizowaliśmy pierwszy taki event, staramy się rozpowszechniać pomysł w lokalnym środowisku. Zarówno pierwsze wydarzenie, jak i trzecie odbyło się dzięki wsparciu finansowemu Frederick Mulder Foundation. Przy drugim wydarzeniu wykorzystaliśmy mechanizm GC w ramach Funduszu Akumulator Społeczny.

Wrześniowy wieczór
Zaproszeni na Zamek w Gniewie goście mieli okazję wesprzeć trzy projekty.  Świadkami prezentacji byli aktywiści i aktywistki z organizacji pozarządowych, przedstawiciele i przedstawicielki  samorządów i instytucji z regionu a także przedsiębiorcy. Imprezę otworzył kasztelan Zamku w pełnym średniowiecznym stroju. Charakter bankietowy wydarzenia utrzymano dzięki wspaniałemu wystrojowi, o który zadbał Hotel Zamek Gniew. Swój udział w imprezie miała również Gmina Gniew. Atmosfera podczas wieczoru była magiczna.  Na dziedzińcu gniewskiej twierdzy swoje pomysły zaprezentowały 3 grupy z powiatu tczewskiego.

Kto potrzebował wsparcia i na co zbierano środki?
KoKo Teatr z Gniewu zaczął od mocnego akcentu – spacerem na szczudłach w rytm muzyki, co w wykonaniu dzieci i młodzieży zdawało się prostą sztuką. Grupa przedstawiła pomysł na niecodzienne lekcje historii połączone z teatrem. Do realizacji celu zabrakło im strojów, które uatrakcyjnią ich przedstawienia, stąd właśnie potrzeba pozyskania funduszy. Kolejno na scenę wyszli Young Heroes z Tczewa, którzy chcieli zgromadzić pieniądze na przeprowadzenie zielonej kampanii na rzecz środowiska. Grupa uczniów i uczennic planuje postawić pierwszą w Tczewie Jadłodzielnię (otwartą lodówkę z możliwością oddania nadwyżki jedzenia oraz poczęstowania się zawartością).  Ponadto chcą stworzyć sieć tczewskich restauratorów, która będzie kreować dobre praktyki „zero waste” a także przeprowadzić warsztaty „jak gotować z resztek”. Na koniec wystąpił  Zespół Uśmiech, którego członkowie na co dzień mieszkają w Domu Pomocy Społecznej w Rudnie. Muzycy pragną  wyruszyć w tournée po powiecie i przybliżać wizerunek osób z niepełnosprawnościami w społeczeństwie oraz obalać stereotypy. W mediach społecznościowych przeprowadzą kampanię naświetlającą wyzwania, z którymi zmagają się osoby cierpiące na choroby psychiczne oraz ich rodziny. Niestety, do tej pory nie posiadali odpowiedniego sprzętu by rozpocząć trasę koncertową z prawdziwego zdarzenia, dlatego poprosili o pomoc zgromadzonych darczyńców.

Aukcja społeczna
Po trzech prezentacjach przyszedł czas na „licytację” i sprawdzenie czy grupom udało się przekonać gości do swoich pomysłów. Na ten czas prezentujące się grupy opuściły salę by wprowadzić trochę pozytywnego napięcia, ale także nie kreować niepożądanej rywalizacji.  Zaproszeni, według własnych możliwości i uznania, przekazywali kwoty na konkretne projekty. Padały różne deklaracje pieniężne od 5 złotych do nawet 500! Prócz finansowego wsparcia i wyzwań pojawiły się również inne, których szczegóły znają tylko obecni podczas wydarzenia… Zanotowano obietnice występów, udzielenia wsparcia merytorycznego czy udostępnienia pomieszczeń na potrzeby działań projektowych. Dodatkową atrakcją wieczoru był pokaz magika – Jonasza Pakizera, który oczarował publiczność autorskimi trikami.

Od pomysłu do realizacji
Jeszcze tydzień po wrześniowym Giving Circle czekaliśmy na wpływ wszystkich zadeklarowanych „cegiełek”. Darczyńcy mieli możliwość wpłacania gotówki w dniu wydarzenia, transakcji kartą a także późniejszego przelewu, co było dużym ułatwieniem.
Po przekazaniu darowizn na rzecz prezentujących się grup, można było przejść do działania. KoKo Teatr rozpoczął od zamówienia materiałów do uszycia strojów i dopracowania scenariusza lekcji, Young Heroes prężnie szukali specjalistów do przeprowadzenia warsztatów oraz odpowiedniej lokalizacji dla Jadłodzielni. Natomiast Zespół Uśmiech mógł odłożyć w kąt popsuty, stary sprzęt i przystąpić do zaplanowania trasy koncertowej (z ujęciem wszystkich nowych chętnych gospodarzy!). O dalszym przebiegu projektów i efektach końcowych będziemy informować!

Czy warto?
Mechanizm Giving Circle może nie jest najskuteczniejszą formą zbiórki pieniężnej. O wiele łatwiej jest przecież stworzyć zrzutkę na jednym z wielu portali internetowych do tego przeznaczonych. Przygotowanie imprezy pochłania dużo energii i czasu, wymaga pełnego zaangażowania przynajmniej kilkunastu osób. Współpraca oraz dobre relacje z paroma instytucjami również są wskazane. Trzeba przygotować grupy do prezentacji, perfekcyjnie opracować scenariusz wydarzenia, znaleźć ciekawe i dostępne miejsce. Miło również zapewnić gościom drobny poczęstunek oraz punkt artystyczny (o ile pasuje to do tonu przedsięwzięcia). A potem… liczyć na obecność wszystkich zaproszonych gości (80 to minimum). Czy więc warto? Warto! Pomimo nieprzyzwyczajenia do takiej formy filantropii, goście wychodzą z wydarzenia z uśmiechem i pozytywnymi emocjami. Powtarzają się komentarze, że to było coś nowego, ekscytującego i … dobrego. Wiedzą, że poświęcili jeden wieczór (oraz trochę oszczędności) szczytnym celom i spędzili go w miłej (a nawet eleganckiej- to zależy od obranej strategii) atmosferze, wśród ludzi, którzy chcą  pomagać. Dali się ponieść filantropii i doświadczyli zbiorowej euforii! Ponadto poznali nowe osoby, mieli okazję porozmawiać w kuluarach z aktywistami, burmistrzem czy właścicielką lokalnej firmy – Giving Circle to również sieciowanie, o którym tak dużo słyszymy. Nie zapominajmy też o głównych bohaterach! Przede wszystkim Grupy otrzymały wsparcie, nawiązały kontakty, promowały swoje idee i miały szansę zrobić to bezpośrednio a takiej możliwości Internet nie daje. Również dla gospodarza  i organizatora to okazja do autopromocji i nawiązania nowych relacji. Wiele przygotowań, stresu i zachodu dla jednego wieczoru, ale WARTO!